
Po absolutnym zdominowaniu
Shane'a Mosleya (46-7-1, 39 KO) przez
Manny'ego Pacquiao (53-3-2, 38 KO), jego promotor
Bob Arum rozmyśla, kto będzie najodpowiedniejszym kandydatem dla jego podopiecznego w następnej walce. Jako jednego z potencjalnych przeciwników szef Top Rank wymienił numer jeden wagi lekkiej
Juana Manuela Marqueza (52-5-1, 38 KO). Obaj zawodnicy spotkali się już dwukrotnie, pierwsza walka zakończyła się remisem, a druga niejednogłośną decyzją na korzyść Filipińczyka, jednak do dziś dyskutuje się na temat tych werdyktów. "Dynamita" jest otwarty na kolejną wojnę z niesamowitym Filipińczykiem, jednak najpierw musi uporządkować swoje sprawy z Golden Boy Promotion.
- Każdy dobrze wie, że chcę walki z Manny'm teraz muszę poczekać i podjąć decyzję. Zrobiłem to dwa razy, więc mogę zrobić i trzeci. Mogę go pokonać. Muszę jednak poczekać i zobaczyć co będzie dalej z moim kontraktem, poczekać co zaproponuje Golden Boy. Każdy wie, że stosunki między Golden Boy Promotion i Bobem Arumem nie są dobre i to może mi stanąć na przeszkodzie w pojedynku z Manny'm - powiedział Marquez.