LEMIEUX: POWRÓCĘ SILNIEJSZY

Leszek Dudek, boxingscene.com

2011-04-09

Wczoraj na ringu w Montrealu David Lemieux (25-1, 24 KO) poniósł pierwszą w karierze porażkę. Młody Kanadyjczyk zmuszony był uznać wyższość Marco Antonio Rubio (50-5-1, 43 KO). Pojedynek zakończył się w siódmej odsłonie, do czasu przerwania Lemieux zdecydowanie prowadził na kartach sędziowskich.

- Jego taktyka okazała się skuteczniejsza od mojej - wyznał po walce miejscowy bohater. - Obiecuję, że powrócę zdecydowanie silniejszy!

Walka zakończyła się, gdy trener Lemieux, Russ Anber, dał znak sędziemu pokazując biały ręcznik. Szkoleniowiec tłumaczyć tę decyzję młodym wiekiem podopiecznego.

- Podjąłem taką decyzję, bo David ma dopiero 22 lata i przed nim jeszcze cała kariera. Napotkał w ringu kłopoty, więc uznaliśmy, że ryzyko jest za duże, by pozwolić mu przyjmować kolejne ciosy - powiedział Anber.

W chwili przerwania pojedynku Lemieux miał zdecydowaną przewagę na kartach punktowych każdego z sędziów. Wszyscy zgodnie punktowali 59-55 dla młodego Kanadyjczyka.

- Porażka zawsze sporo kosztuje, lecz ta nie oznacza wielkiego kroku wstecz. Prawdopodobnie David nie wypadnie z pierwszej piątki rankingów - uważa promotor Yvon Michel.