
Już za tydzień w Halle, mistrz świata WBO dywizji cruiser
Marco Huck (31-1, 23 KO) stanie do kolejnej obrony pasa. Jego przeciwnikiem będzie niepokonany
Ran Nakash (25-0, 18 KO) choć pierwotnie pretendentem miał być dobrze znany polskiej publiczności Giacobbe Fragomenii (27-3-1, 11 KO). Mistrz nie przejmuje się zmianą rywala i dziś na łamach prasy zapowiedział, że pas pozostanie w jego rękach.
- Nie przejmuję się zmianą przeciwnika. To nie będzie spacer po parku, jednak jako mistrz świata, muszę stawiać czoła takim wyzwaniom. Będę przygotowany na Nakasha i pokonam go, jak każdego innego kto chce odebrać mi pas. Nie rozczaruję moich fanów w Gerry Weber Stadium. Jestem gotowy na ciężką noc - powiedział Huck.