
Mistrz WBO w wadze super piórkowej
Ricky Burns (30-2, 7 KO) swą kolejną obronę stoczy już jutro z
Josephem Laryeą (14-4, 11 KO). Do pojedynku dojdzie na Braehead Arena w Glasgow. Na konferencji poprzedzającej walkę, zawodnik z Ghany próbował przestraszyć mistrza, jednak Burns zaznaczył, że nie zwraca uwagi na groźne miny pretendenta.
- On mnie nie przestraszy. Widziałem już to wcześniej, nie robi to na mnie wrażenia. Boksowałem z Michaelem Gomezem i moim zdaniem nie ma nikogo, kto bardziej próbuje przestraszyć przeciwnika na konferencji lub wadze. Jednak to ja jestem tym, który spędza im sen z powiek, jak staliśmy twarzą w twarz Joseph wydawał się nerwowy. Próba przestraszenia mnie to strata czasu. Najważniejsze jest to co pokażesz w ringu - powiedział Burns.