- To niewiarygodne wyzwanie, dlatego też przygotowywałem się jeszcze mocniej, by wychodząc na ring móc dać z siebie absolutnie wszystko w sobotni wieczór - oto słowa Pawła Wolaka (28-1, 18 KO), który w najbliższą sobotę w sławnym hotelu MGM Grand w Las Vegas skrzyżuje rękawice z panującym jeszcze do niedawna na tronie WBA wagi junior średniej Yuri Foremanem (28-1, 8 KO). Pojedynek zakontraktowano na dziesięć rund, a Polak zamieszkały na stałe za oceanem w razie zwycięstwa niemal na pewno zagwarantuje sobie tym samym w przyszłości potyczkę z jednym z mistrzów świata.
- Jestem w najlepszej formie w całej swojej karierze. Jeszcze nigdy w życiu nie byłem tak dobrze przygotowany. Zrobię wszystko co przybliży mnie do wygranej w tym pojedynku. Sparowałem z bokserami przypominającymi Foremana, choć nie da się do końca powtórzyć i skopiować jego stylu. Bardzo dużo porusza się na nogach, dlatego muszę złapać jego rytm i narzucić mu ogromny presing. W swojej karierze częściej spotykałem się z rywalami podobnymi do Foremana, niż on spotykał się z zawodnikami mogącymi wywierać taką presję jak ja. Zawsze wychodziłem do ringu będąc dobrze przygotowanym, jednak tym razem jestem wręcz w bajecznej formie. Stawka jest ogromna, dlatego po prostu nie mogę przegrać tego pojedynku - powiedział Wolak (WBC #14, WBA #7, IBF #10, WBO #12).