ROY STAWIA DONAIRE OBOK 'PACMANA' I FLOYDA
Leszek Dudek, boxingscene.com
2011-02-21
Weekendowy popis Nonito Donaire'a (26-1, 18 KO) wprawił w zachwyt byłego króla wszystkich rankingów P4P. Legendarny Roy Jones Jr. stawia genialnego Filipińczyka obok Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) i Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO).
- Nikt inny nie może być z nimi porównywany. Mayweather byłby numerem jeden, gdyby wciąż był aktywnym pięściarzem. Teraz jego miejsce zajmuje Pacquiao - ocenia Roy. - Trzeci jest ten dzieciak. Cała trójka to pięściarze wielkiego kalibru, najlepsi bez podziału na kategorie wagowe. Tu nie chodzi o popularność. Oni wychodzą do ringu i wygrywają z każdym. Donaire potrafi robić rzeczy, o których wielu innym bokserom nawet się nie śniło.
Ja tez uwazam, ze Roy powinien byc najlepszym piesciarzem p4p wszechczasow, bo dokonal rzeczy, ktorej sie nie udalo do tej pory nikomu i wszystkich bez wyjatku konczyl jak tylko chcial. Szkoda, ze nie odszedl po pierwszej walce z Tarverem, bo juz bylo widac, ze to nie to co wczesniej.
ale Nonito tez dawał słabsze walki, np po skoku do bantam z Rafaelem Conepcion miał ciężką robotę, przeciwnik był zwarty, szybki, agresywny,
mobilny, szczelnie sie bronił, walka była koło remisu ale Donaire dostał prezent od sędziów
no wiesz nie kazda walka musi byc wspaniala. wazne aby po gorszym wystepie w nastepnym pojedynku zaprezentowac sie o wiele lepiej. przejscie do innej wagi nie jest latwe, przykladem jest Adamek ktory meczyl sie z Estrada, ktorego teraz pewnie by skonczyl przed czasem a jak nie to wyglaby zdecydowanie na punkty a tak to sedziowie punktowai 115:13 116:112 no i ten jeden 118:110
no to jak martinez da te 3,4 walki to w tym czasie juz donaire bedzie przed nim :)
jasne, próbuje tylko pokazac ze Donaire tez człowiek bo zaczyna sie juz walenie w beben hagiograficzny
co do Adamek -Estrada to jak rozumiem chodzi o to zeby nabić troche komentów po informacją heh, to bedzie zawsze nośne
nie chce nabijac liczby komentow poprostu przytoczylem przyklad, ktory mi pierwszy przyszedl do glowy dotyczacy przenosin do innej kategorii wagowej:)
wiem, joke :)
jaki tam dzieciak
ma 28 lat
topowym bokserem jest od około 4 lat kiedy klepnął Vica Darchinyana
to ze do szerszej swiadomosci zaczyna sie przebijac dopiero teraz
to efekt marnej roboty promotorskiej, mozna powiedziec ze jak na skale
talentu to chłop zmarnował (inaczej:jemu zmarnowano) ostatnie 4 lata
a na dłuzsza walke to i ja liczyłem, mogłaby byc walka roku no ale
trzeba poczekac, moze Harnaś z Corą to bedzie to;]
razem 303 - 188
celnych 86 - 32
zdębiałem, jak uwidziałem, że Koreaniec się cieszy. masakra jakaś ;/
Zgadzam się.Ten sam bład popełniono moim zdaniem z Martinezem.
A widzisz :)Po 23 latach cię koreańczycy zaskoczyli:)To wałek stulecia normalnie był
Zgadzam się co do jednego i drugiego stwierdzenia.Ta akcja z Montielem to majstersztyk
Donaire od zawsze miał talent, ale moim zdaniem dopiero teraz wkracza w swój prime, dlatego nazywam go dzieciakiem. Jeszcze wszystko przed nim. On nie jest tym samym zawodnikiem, co w 2007, gdy zdobywał tytuł IBF. Z walki na walkę jest coraz lepszy, a jego szybkość zaczyna być dopiero teraz tak dobrze ukierunkowana na przeciwnika. Wcześniej był szybki, ale tacy zazwyczaj są bokserzy jego dywizji. Oprócz szybkości poprawił technikę i to właśnie ten aspekt sprawia, że jest taki dobry. Jak będzie nadal tak szybko ewoluował boksersko, będzie w stanie świecis nie mniejszym światłem od Pacmana na Filipinach. Zastanawia mnie tylko, czy uda mu się skakać po wagach zachowując te swoje atuty, tak jak to robi Manny.
no dobra, ale w 2007 zrobił KO na Darchinyanie i to było naporawde coś
a Darchinyan to był KTOŚ
ogólnie nie zamierzam sie spierac dzieciak czy nie dzieciak bo sam nie jestem dzieciak ale powtorze sie, mysle ze na przestrzenie ost 4 lat nie zrobił tego co mógł, raz promotorzy, dwa chyba jakies kłotnie z ojcem z tego co pamietam - tak tak skąd my to znamy:] - Nonito Donaire sr
wojkal
Montiel to wporzo gosc, przed walką był 7 P4pw the ring (ND-5)
ale dał sie złapac, chyba za pewnie sie poczuł, ostatnio miał fenomenalną serię, efektowne nokauty i moze stracił czujnosc i zapomniał z kim walczy
a pamietam np z Hasegawą w Japonii był czujny, cierpliwy, nie podpalał sie, mimo ze Hasegawa to żaden puncher
mo ale cóż, taki sport, jeden bład i po ptokach
na szczescie był to wał tak grubymi nicmi szyty ze nie przeszkodził w niczym Royowi, ba nawet zogniskował dodatkowa uwagę poprzez łatkę mega pokrzywdzonego
ale
puchar Barkera był solidnym zadoscuczynieniem
co do Roya w amatorce to dla zlikwidowania niesmaku polecam finał eliminacji olimpijskich USA : Roy vs Frankie Liles
nie za bardzo mnie kreci amatorski boks generalnie ale ta walka jest świetna, godni siebie rywale, wczesniej Roy dwukrotnie przegrał z Lilesem, kto wygrywał ten pojedynek jechał na IO do Seulu, ciśnienie pewnie było wieksze niz w finale olimpijskim
3:2 dla Roya
Problem Donaire polegał na tym, że oprócz Darchinyan (który nie jest popularny w Ameryce) nie miał nikogo ze znanym i generującym zainteresowanie nazwiskiem w rozkładzie. Obserwuję Nonito od dawna, wielu dziennikarzy sportowych i prawdziwych fanów również. Ale my nie mamy wpływu na popularność boksera. To własnie szara masa nieznających się ludzi, ludzi, którzy przychodzą na jatkę, decyduje o popularności. Jak powiedział Pindera drzi się dość mocno otworzyły dla Donaire. Zobaczymy, co teraz będzie z jego karierą. Wielkie pieniądze czekają wyżej. Lopez, Gamboa, John, a nawet Marquez. Pytanie tylko jedno- czy przenosiny wyżej nie zmienią stylu Donaire.