
Zunifikowany mistrz WBO i WBC w wadze junior półśredniej
Timothy Bradley (27-0, 11 KO) nie tak dawno pokonał
Devona Alexandra (21-1, 13 KO), a teraz liczy na potyczki z najlepszymi zawodnikami na świecie, ostatnio prowokował nawet Manny'ego Pacquiao i Floyda Maweathera. Dziś Tim odniósł się do swojego ostatniego przeciwnika i odczuć związanych z walką.
- Miałem w głowie myśli typu "ten gość nie walczy na moim poziomie, pokonam go bez problemu". Trener jednak powtarzał, że będę musiał uważać. Wiedziałem, że od gongu otwierającego będę dążył do wygrania tego pojedynku. Cały czas powtarzałem wszystkim, że już nie mogę doczekać się starcia, by zawalczyć z tym dzieciakiem. Chciałem poczuć jego siłę, jego szybkość. Chciałem sprawdzić czy będę w stanie ją wytrzymać. Jednak po pierwszej rundzie już wiedziałem, że mam Alexandra w garści- powiedział Bradley.