- Nie odejdę w glorii największego boksera w historii wagi ciężkiej, ale to co osiągnąłem, będzie dla mnie wciąż satysfakcjonujące - powiedział telewizji Sky Sports David Haye (25-1, 23 KO), definitywnie przekreślając dalsze porozumienia i przyszła walkę z braćmi Kliczko.
- Czas jest bezwzględny, ja się starzeję, a nadchodzą nowi, młodsi, zdrowsi, świeży i zmotywowani. Tak jest właśnie w boksie, zawsze tak było, dlatego chcę być jednym z tych nielicznych, którzy zeszli ze sceny będąc na topie - tak Brytyjczyk motywuje swoja decyzję, że stoczy jeszcze 2 lub 3 pojedynki, i przed końcem października przejdzie na sportowa emeryturę. Pierwszą z tych walk stoczy z Rusłanem Czagajewem (27-1-1, 17 KO) pod koniec maja.