Dzisiaj informowaliśmy, że Karolina Owczarz weźmie udział w bokserskim programie reality show, będzie należeć do międzynarodowej drużyny składającej się z 8 zawodniczek, walczących z reprezentacją Meksyku. Sympatyczną Karolinę, uczennicę II klasy IV Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi, złapaliśmy na krótki wywiad w szkole, na długiej popołudniowej przerwie.
- Karolina jak to się stało że wsytąpisz w tym programie?
Karolina Owczarz: Witam czytelników. No jeszcze nie jestem w programie. Znając dobrze angielski napisałam list i jak na razie otrzymałam potwierdzenie, więc czekamy na kontrakt, który ma przyjść na dniach, przypuszczalnie przed lub zaraz po świętach. Wtedy dopiero będę mogła powiedzieć, że jestem w tym programie.
- Jaką jesteś uczennicą? Nie przeszkodzi Ci to w nauce?
KO: Jestem w drugiej klasie liceum, nauka idzie mi dobrze, nie obawiam się jakiś kłopotów z powodu programu. Zresztą startuje on dopiero na wiosnę.
- Nowa sytuacja, nowe możliwości. Nie boisz się?
KO: No, w tej chwili to do mnie jakoś jeszcze nie dotarło. Informację dostałam w sobotę, mamy poniedziałek, jak na tę chwilę nic się nie zmieniło, ale jak teraz rozmawiamy to zaczynam mieć ogromna tremę. Mam naturę wojowniczki, ale jednak wstyd się przyznać odczuwam pewien lęk (śmiech).
- Jak to się przekłada na Twoje możliwości?
KO: Obecny okres jest raczej czasem roztrenowania, ale mam czas i lubię trenować zimą. To, że nie widać mnie było na turniejach, było zrządzeniem przypadku (odwołanie MŚ), spraw rodzinnych (choroba) lub niedogadaniem z trenerem, które dało brąz na MP 2010. Czułam, że gdybym jednak nie odpuściła treningów, mogłam mieć złoto.
- Twoje starty na turniejach zaczynałaś jako juniorka.
KO: Tak, to prawda. Nie miałam możliwości zaistnienia w ringu jako kadetka, od razu walczyłam z juniorkami i było ciężko, a teraz ta propozycja, która jeśli się ziści, to doprowadzi do tego, że od razu będę rzucona na głęboką wodę. Sądzę jednak, że los tak chciał, a ja się z nim godzę, bo dużo myślałam przed podjęciem tej decyzji. Tym samym przecież rezygnuję z udziału w mistrzostwach świata. Cieszę się, że będę mogła sprawdzić się w takim projekcie i jak będzie coś bliżej wiadomo, to dam wam znać.
- Dziękuję za rozmowę, wesołych świąt i do usłyszenia.
KO: Wzajemnie.
Rozmawiał Leszek Dąbrowski