Nie od razu rewanż, a najpierw występ na tej samej gali - tak ostatecznie przedstawie się sytuacja z Davidem Tuą (51-3-2, 43 KO) i powracającym z wyjątkowo krótkiej emerytury Monte Barrettem (34-9-1, 20 KO).
Obaj pięściarze wystąpią 4 grudnia na Arubie, gdzie zmierzą się z nieznanymi jeszcze przeciwnikami. W przypadku zwycięstw obu z nich, a nikt przecież chyba nie zakłada innej opcji, do ich rewanżu dojdzie w okolicach marca przyszłego roku.
Przypomnijmy, iż w pierwszym pojedynku padł remis, a Tua w końcówce po raz pierwszy w karierze był liczony i wbrew temu co mówi, mocno zamroczony.