KHAN ZAMIERZA POMŚCIĆ PORAŻKĘ MITCHELLA!
Istnieje spora szansa, że mistrz WBA w kategorii junior półśredniej, Amir Khan (23-1, 17 KO), powróci do ringu przed końcem lipca. 23-letni Brytyjczyk chce skrzyżować rękawice z tymczasowym czempionem federacji WBO w wadze lekkiej - Michaelem Katsidisem (27-2, 22 KO), który zdemolował wczoraj rodaka Amira, Kevina Mitchella (31-1, 23 KO), przed dwudziestotysięczną publicznością zgromadzoną na Upton Park w Londynie.
24 i 31 lipca to potencjalne terminy. Pojedynek miałby się odbyć na O2 Arena w stolicy Anglii. W obliczu kontuzji Marcosa Rene Maidany (28-1, 27 KO), Golden Boy Promotions złoży ofertę Katsidisowi. Shah Khan, ojciec Amira, twierdzi, że z organizacją takiej walki nie będzie problemu, jeśli tylko wszystko odbędzie się przed Ramadanem (święty mięsiąc dla Muzułmanów, w tym roku przypada w okresie od jedenastego sierpnia do dziewiątego września).
- Jeżeli data będzie odpowiednia, to nie widzę przeszkód. Amir szybko dojdzie do formy. Podczas Ramadanu nie będzie boksował. Chcemy, by walczył trzy razy w roku. On chce pokazać wszystkim na co go stać - powiedział Shah.
Freddie Roach, szkoleniowiec Amira, wolałby dostać więcej czasu na przygotowanie swojego podopiecznego do walki z niebezpiecznym Katsidisem.
- Jeśli miałbym przygotowywać go do ważnej walki, lipiec jest zbyt bliską datą. On powinien teraz wypocząć. Jeżeli będzie trzeba, zrobimy to - oświadczył trener.
To bardziej wygląda na pokazanie Khana w dobrym świetle przed mediami... Mitchell najpierw go krytykował, ale mimo wszystko Amir ma dobre serce i wybacza mu to, ponadto chce go pomścić ;)) to się może sprzedać ;)
Katsidis to nie typ, co będzie stał i patrzył jak go leją...
dostanie w pysk to chce oddać dwa razy mocniej... Wybaczcie stwierdzenie... ale on go "rozszarpie".
Dwóch młodych angielskich prospektów na rozkładzie i do tego pas WBA... ciekawa opcja :)
Ale nie ... według mnie, marne szanse są na doprowadzenie do tej walki...
A już miałem nadzieję, że po jego walce częstotliwość newsów dotyczących Khana trochę spadnie... :)
Zaprezentował się świetnie trzeba mu to oddać, ale na tle wacianego nie stanowiącego większego zagrożenia Paula. Katsidis to trochę inny typ boksera i widać, że nawet Roach studzi zapędy Amira.
"Tomasz Adamek po wygranej z Chrisem Arreolą myśli o kolejnym przeciwniku. Chce walczyć pod koniec sierpnia lub na początku września w Atlantic City lub Newark.
– Kuszą nas kasyna z Atlantic, dobrze zapłacą – mówi „Rz” Ziggy Rozalski, współpromotor Adamka. Rywalem ma być legendarny Roy Jones Jr. – Prowadzimy z nim rozmowy, ale w grę wchodzi jeszcze były mistrz świata Hasim Rahman – twierdzi Rozalski.
Adamek chętnie zmierzy się z Jonesem, ale w kategorii ciężkiej. –Roy waży teraz 95 kg, więc nie powinno być problemu. Ja na pewno nie będę zbijał wagi – zapewnia „Rz”."
A co na to Katsidis?
niż kimś pokroju estrady. W sierpniu ma być walka przejsciowa, wiec sto razy lepiej wziąć legendę niż jakiegoś podrzednego ciężkiego.
Mysle iz dla Austrlijczyka to swietna okaza do zarobienia kasy i zdobycia tytulu wiec nie mysle by odmowil. Ciezka przeprawa przed Khanem, to nie Paulie bez ciosu, tylko taki pancerniak idacy na wyniszczenie, bardzo silny ogolnie, atletyczny i lubiacy sie bic. Ja mysle iz swietna walka dla obu i kibicow. Khan bedzie musialw koncu wystawic swoja "watpliwa" szczeke na testy, czy to dobry pomysl by od razu na Michaela, mysle iz nie i ze mu prowadzacy go na takie ryzyko nie pozwola. Gadac mozna duzo ale Malignagi zostal dobrany bo nie stanowil zagrozenia, Katsadis to inna bajka.