HOPKINS: ROY JEST NIEBEZPIECZNY JAK ZRANIONE ZWIERZĘ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-03-24

Bernard Hopkins (50-5-1, 32 KO), wieloletni dominator kategorii średniej, który od kilku lat występuje w limicie do 175 funtów, zapowiada imponujące zwycięstwo w spóźnionym rewanżu z Roy'em Jones'em Juniorem (54-6, 40 KO). Pojedynek odbędzie się 3 kwietnia w Mandalay Bay (Las Vegas).

- Bardzo chcę tej walki i zależy mi na tym, by Roy zapamiętał na lata to co zgotuję mu 3 kwietnia - powiedział B-Hop. - Czekałem na tę szansę zbyt długo. Teraz, gdy data jest już ustalona, powróci dawny "Kat" i jeszcze raz zobaczycie egzekucję w moim wykonaniu.

- Wciąż jestem pewny mojego ciała. Zawsze dbałem o nie należycie. Dzięki temu jestem w tym wieku tak silny fizycznie i psychicznie - twierdzi 45-letni Hopkins. - Moją karierę odmieniła walka z Oscarem De la Hoyą. Potem dostałem od niego szansę zostania partnerem biznesowym. Nie pojedynek z Tito Trinidadem, a właśnie z Oscarem był przełomowy. Gdyby nie moja dyscyplina i cierpliwość to już dawno by mnie tu nie było.

- Patrzę na ostatnią walkę Roy'a inaczej - kontynuuje przyszły "Hall of Famer". - Wszyscy wiedzą co myślę o jej przerwaniu. Roy jest jak ranne zwierzę, bez wątpienia niezwykle niebezpieczne. On ma teraz szansę odbudować swoją karierę, spróbuje wszystkiego co w jego mocy. A, co jest dla niego wisienką na torcie, facet, któremu może przy tym utrzeć nosa to Bernard Hopkins.

- Będę musiał pomyśleć o tym jak widzę tę walkę, jak on ją widzi - zapowiada "Kat". - Muszę myślami wcielić się w jego rolę i zobaczyć tę sytuację jak Jones. Roy naprawdę nie ma nic do stracenia. To może być najtrudniejsza walka, gdy twój przeciwnik nie boi się o siebie. Tutaj to wygląda jeszcze inaczej. Roy wolałby przegrać z każdym, byle nie ze mną. Każdy z nas ma więc coś do udowodnienia. Muszę wznieść sie na wyżyny, a może i to nie wystarczy. Zdaję sobie sprawę, że wygram lub przegram spektakularnie. Chcę jednak sięgnąć po zwycięstwo i to właśnie narzucałem sobie przed walkami z Tarverem i Pavlikiem. Muszę dać występ bliski ideału, by obronić moją legendę.