Wracając do sprawy antydopingowego zamieszania w trakcie negocjacji na temat walki pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO) i Mannym Pacquiao (50-3-2, 38 KO), witryna 8countnews.com przypomniała publikację z kwietnia 2002 roku, w której ujawniono, że "Money" Floyd zażywa specyfik o nazwie Xylocaina, w celu uśmierzenia bólu w podatnej na kontuzje dłoni.
Problem w tym, że czyniąca dłonie zawodnika mniej wrażliwymi na ból wywołany urazami mogącymi pojawić się w trakcie walki przy zadawaniu dużej ilości ciosów Xylocaina nie jest środkiem powszechnie dopuszczonym do stosowania przez pięściarzy. Lek ten nie znajduje się jednak ma liście antydopingowej stanu Nevada, a warto przypomnieć, że obóz Mayweathera od początku zakończonych ostateczcnie fiaskiem negocjacji optował za tym, by pojedynek z Pacquiao rozegrać w należącym do Nevady Las Vegas, a nie w proponowanym przez ludzi "Pac Mana" Dallas (stan Texas).
Reprezentanci Amerykanina, argumentując swoje stanowisko twierdzili, że "Floyd nie lubi walczyć na odkrytych arenach".