ADAMEK TEAM JUŻ W KOMPLECIE

tomaszadamek.eu, fot. ASInfo

2010-01-06

Trener Andrzej Gmitruk dołączył już do Ralpha Mendeza i Rogera Bloodwortha, uzupełniając tym samym sztab szkoleniowy, który pracować będzie w Jersey City nad przygotowaniem Tomasza Adamka (39-1, 27 KO) do zaplanowanej na 6 lutego potyczki z Jasonem Estradą (16-2, 4 KO).

- Ralph Mendez od dwóch lat jest moim trenerem od treningu siłowego (...) Ćwicząc ze mną, zapewniał mnie, że niedługo będę ważył 100 kg i nie stracę przy tym wrodzonej szybkości. Miał rację bo na koniec roku za jego sprawą wszedłem do "klubu stu" - pisze na swoim blogu Adamek. - Dzięki jego pracy czuję, że cios nabiera siły i dynamiki. Sam Ralph odczuł skutki swojej pracy, kiedy na jednym z treningów podczas tarczowania wybiłem mu dwa palce. Ralph z racji nieobecności trenera Andrzeja Gmitruka, wypełniał czas treningów o coraz to nowe elementy.

TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>

"Góral" odnosi się też do szeroko komentowanej ostatnio sytuacji związanej ze swoją dalszą współpracą z Gmitrukiem.

- Pod koniec roku zaczęły docierać do mnie różne głosy, że trener Andrzej Gmitruk poważnie myśli o przerwaniu naszej współpracy. Rozmawiałem z nim wtedy telefonicznie a on zapewniał mnie, że niczego takiego nie planuje. Po przylocie 2 stycznia do USA mieliśmy okazję rozmawiać na ten temat kilka razy. Mam zapewnienie trenera Andrzeja Gmitruka, że nie planuje zaprzestania współpracy ze mną. Musiałem jednak zaprosić do współpracy kolejnego trenera, który będzie uzupełniał proces treningowy w czasie kiedy Andrzej Gmitruk zmuszony będzie przebywać w Polsce. Wybór padł na Rogera Bloodwortha, bardzo doświadczonego i świetnego trenera amerykańskiego. W chwili obecnej prowadzi Davida Tua ale w miarę możliwości czasowych zgodził się mnie trenować. W grudniu trenowałem z nim i jestem z tych treningów bardzo zadowolony. Spędził z moją rodziną Sylwestra i przywitał z nami Nowy Rok. Był mile zaskoczony moją szybkością w ringu i stwierdził, że na żywo wyglądam znacznie potężniej niż w telewizji. Zwrócił mi uwagę na szereg moich błędów w wyszkoleniu i co ważniejsze szybko przystąpił do ich wyeliminowania. Pierwsze dni treningów pokazały, że jest świetnym fachowcem i potrafi przekazać uwagi. Liczę, że dwa tygodnie jakie pozostanie jeszcze z nami pozwoli na wymianę doświadczeń pomiędzy wszystkimi trenerami.