KONFERENCJA PRASOWA ADAMEK - ESTRADA

ASInfo, fot. Wojciech Kubik

2009-12-11

Jason Estrada (16-2, 4 KO) był na pierwszej konferencji prasowej "Ciężkiej Artylerii" (tak brzmi hasło propagandowe imprezy) zapowiadającej  jego walkę  z  Tomaszem Adamkiem (39-1, 27 KO)  o mistrzowski pas IBF International znacznie bardziej spięty i zdenerowany niż jak zwykle zrelaksowany "Góral".  Nie zmienił jednak tego, co mówił w poprzedzających pojedynek wywiadach: "Adamek popełnia błąd walcząc w wadze ciężkiej i wybierając mnie jako rywala. Doceniam jego mistrzowskie  tytuły w innych kategoriach, ale szóstego lutego w Prudential Center  w Newarku nie będą one miały żadnego znaczenia. To dla mnie szansa, żeby się pokazać . Szansa, którą na pewno wykorzystam." Adamek odpowiedział tym co,  na razie się sprawdza: "Pogadamy na ringu, za to mi płacą. Chcę zostać mistrzem królewskiej wagi ciężkiej, Estrada stoi na mojej drodze. Chyba wszystko jasne..."

Zyggi Rozalski bez cenzury: "Krytykanci się ośmieszają"

Konferencja przed walką Adamek – Estrada odbyła się w pięknych salach, w mającej wspaniały widok na Manhattan "Liberty House Restaurant", a obie ekipy były w niezłej formie. Adamek przyjechał prosto z treningu, Estrada wybierał się na zajęcia  po walce, więc zanim jeszcze obaj pięściarze zasiedli za stołem, miałem okazję porozmawiać chwilę z menedżerem Adamka, Zyggim Rozalskim. Zwłaszcza, że przez niektóre polskie  media, walka z  Jasonem Estradą, a nie z supergwiazdami tego sportu, uznawana jest za porażkę zarówno Rozalskiego, jak stajni promocyjnej, "Main Events".

Riposta Zyggiego Rozalskiego: "Pisanie w ten sposób ośmiesza autora, pokazuje, że nie ma  pojęcia o temacie. Tomek  w metropolii nowojorskiej mieszka zaledwie od roku, a na jego ostatniej walce z Bobby Gunnem było ponad 7 tysięcy osób.  To niesamowity wynik. Szef HBO Sports, Ross Greenburg z  którym wraz z Tomkiem byliśmy na ostatnim wieczorze w Atlantic City, nie mógł się nadziwić, że w tak krótkim czasie zbudowaliśmy tak wielką popularność Adamka. Wiedział co mówi. Na wieczorze podczas którego  bił się Chris Arreola, jeden z pięciu najlepszych w wadze ciężkiej i Paul Williams, będący w dziesiątce najlepszych bez podziału na kategorie, wagowe było może 2,5 tysiąca kibiców, a HBO musiało w ostatniej chwili zmieniać salę, żeby nie było jeszcze większej kompromitacji. Taka jest rzeczywistość. Co do rywala jakim jest Estrada - to dopiero druga walka Tomka w tej kategorii wagowej, Gołota potrzebował  pięciu lat na porządne  pojedynki z wielkimi. Bylibyśmy idiotami wystawiając Adamka od razu na elitę. Tomek to nie jest dla mnie mięso armatnie, wystawiane tylko po to, żeby zarobić parę groszy. Ja ich na pewno nie potrzebuję. Gdyby było inaczej, wzięlibyśmy w zeszłym roku Kliczkę za milion.  Gołota, Estrada - różne style, zupełnie inni bokserzy, dobrani tak, żeby przygotować Tomka do długiej kariery w wadze ciężkiej, a nie zaliczenia jednorazowej  wypłaty. A, że prowadzi się rozmowy z kilkoma potencjalnymi  rywalami, czasami się zawiera uwowy, czasami przekłada się negocjacje na późniejszy termin - taki jest  zawodowy boks. Narzekanie w takich okolicznościach na to do tej pory zrobiliśmy, bełkotanie o  tym jak niby nieprawidłowo  prowadzony jest Adamek, jest zwykła głupotą. Trzeba być baranem, żeby tak myśleć”.

Jason Estrada: "Nie chcę już więcej słyszeć...

...że Adamek posadzi mnie na tyłku.  To się po prostu nie zdarzy. Nawet jako amatorowi nikomu się to nie udało, nawet podczas sparingów.  Jestem dla niego po prostu za szybki, wiem co znaczy szybkość bo pracowałem z Mattem Godfreyem czy Eddie Chambersem.  Musiałbym chyba przewijać szybciej walki  na DVD, żeby zrobić Adamka szybszym! To był dobry bokser w półciężkiej, dobry w junior ciężkiej, ale przechodząc do ciężkiej popełnił błąd.  Walka z Gołotą  nie miała znaczenia, niczego nie udowodniła. Może gdyby walczył z kimś innym..."

Kathy Duva: Adamek pod choinkę?

Kathy Duva, szefowa "Main Events" była bardzo zadowolona z przebiegu konferencji. "Jason to bardzo dumny  pięściarz, który zawsze wychodzi na ring w optymalnej dyspozycji. Ma prawo być pewny siebie, bo w tej kategorii wagowej ma większe doświadczenie, wiadomo, że Tomek będzie musiał na zwycięstwo bardzo się napracować. On zdaje sobie z tego sprawę, nie wiem tylko czy Jason wie, jak dobrym pięściarzem jest Adamek. Nie wyobrażam sobie, jak będąc "ciężkim" można dobrze przygotować się na boksera walczącego jak Tomek. Nie lekceważymy Estrady, ale mogę już powiedzieć, że z błogosławieństwem HBO zaczęliśmy  rozmowy z przedstawicielami Arreoli, ale najważniejszy jest 6 lutego. Spodziewamy się  pełnego Prudential Center, więc jak ktoś nie ma jeszcze pomysłu, co dać  znajomym pod choinkę, polecam bilet. Trzeba będzie na ten prezent poczekać, ale na pewno się opłaci."

Konferencja prasowa była także okazją do poinformowania fanów, że są już do nabycia, w cenach  $38, $53, $78, $103 oraz $253 (przy ringu)  bilety na  walkę Adamek - Estrada.  Można je kupić w kasach  Prudential Center Box Office lub poprzez TicketMaster  dzwoniąc  na numer  800-745-3000. Będą także do nabycia  na stronie internetowej Prudential Center:  Prucenter.com

ASInfo, fot. Wojciech Kubik